Wersja językowa
pl

Stanowisko CPK w odpowiedzi na artykuł na WNP.PL

W nawiązaniu do artykułu Adama Sieraka zatytułowanym: „Ryanair i regiony zdziwione nowymi prognozami” opublikowanym 9 lutego br. w portalu WNP.PL, spółka CPK odpowiada:

- Jeśli scenariusz bazowy przewiduje w CPK w 2060 r. 1,76 mln ton cargo obsługiwanych rocznie i liczba ta porównywalna jest z wolumenem obsługiwanym w roku 2019 r w Londynie, przy czym PKB (2019) całkowite w Anglii wyniosło wówczas 2 829 mld USD a w Polsce było ono na poziomie 595 mld USD, nie można nie odnieść wrażenia, że planowanie ma jednak dużo cech nierealistycznych (science fiction) a może "ociera" się nawet o megalomanię narodową - mówi Olga Palec-Furga, dyrektor generalna polskiego oddziału R-BAG.
- Nie podejmuję się nawet komentarza do scenariusza optymistycznego zwanego tu "wysokim" bo gdyby nawet wszystkie pozostałe porty lotnicze w Polsce (włącznie Katowice Airport) zamroziły inwestycje w rozwój infrastruktury do obsługi cargo, CPK nie ma szansy osiągnąć takich wartości” – dodaje Olga Palec-Furga.

Powyższe argumenty potwierdzają tezy wynikające z prognoz IATA. PKB Wielkiej Brytanii w 2019 roku było 4,75 razy większe niż Polski, natomiast tamtejsze lotniska obsłużyły wówczas ponad 18 razy więcej cargo niż nasz kraj.

Już teraz nie wykorzystujemy naszego potencjału i przepaść mogłaby być cztery razy mniejsza. Potwierdzają to szacunki IATA, która twierdzi, że biorąc pod uwagę dane z 2019 r., moglibyśmy obsługiwać cztery razy więcej cargo (gdyby istniało CPK i gdyby wykorzystać jego potencjał).

Prognoza IATA jest długoterminowa, zatem uwzględnia dalszy rozwój PKB Polski, nadganianie Europy Zachodniej i naszą rosnącą rolę w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej.

Otacza nas dużo mniejszych państw, z których w tej chwili cargo jest wywożone do lotnisk na Zachodzie takich, jak FRA, MUC, CDG czy AMS – to jest dodatkowy potencjał rynku, o który można walczyć.

Pamiętajmy też, że Lotnisko Solidarność to nie jest tylko port warszawski, ale przede wszystkim lotnisko hubowe dla CAŁEJ Polski. Zatem porównanie ograniczające się tylko do miast Londyn-Warszawa nie jest uzasadnione, ponieważ pod względem integracji transportowej Port Solidarność to lotnisko dla całego kraju.

Prognoza cargo dla CPK ma charakter popytowy. Oczywiście, do tego, żeby przewozy tej skali były możliwe, konieczne są zmiany m.in. w przepisach podatkowych, celnych, ułatwienia dla przewoźników, promocja na arenie logistyki międzynarodowej, rozbudowa kontaktów biznesowych itd.

Przygotowana przez IATA prognoza popytu jednoznacznie wykazuje bardzo duży potencjał cargo drzemiący w Europie Centralnej i Środkowo-Wschodniej. To wielka szansa dla takiego lotniska jak Port Solidarność.

Wyniki portów regionalnych zostały mocno niedoszacowane w nowych prognozach. Bryluje za to CPK, które już w pierwszym roku funkcjonowania ma obsłużyć 30 mln pasażerów.
- Wysoki udział regionów w całości ruchu nie został zachwiany nawet przez pandemię koronawirusa. Lotniska regionalne dla milionów pasażerów rocznie są portami pierwszego wyboru, decyduje o tym oferta i czysty pragmatyzm: latanie z regionów jest po prostu tańsze i pozwala zaoszczędzić sporo czasu - mówi Artur Tomasik, prezes ZRPL i spółki zarządzającej Katowice Airport.
Michał Kaczmarzyk, szef grupy Ryanair w Polsce:
- To co widzę na przykładzie Krakowa, Katowic czy Gdańska nie trzyma się kupy. Te liczby będą wyższe. Prognoza liczby pasażerów dla portów regionalnych jest ewidentnie niedoszacowana. Ten wzrost na pewno będzie większy. Sezon letni 2022 roku pokaże, o ile tutaj IATA się myli. Moim zdaniem myli się i to nie o kilkanaście, ale w niektórych przypadkach nawet o kilkadziesiąt procent. Ten ruch w portach regionalnych będzie po prostu większy.

Według IATA otwarcie Portu Solidarność nie powinno mieć negatywnego wpływu na porty regionalne. Dla relacji „point-to-point” lotniska regionalne pozostaną portami pierwszego wyboru. Oba segmenty mogą współistnieć, co pokazują przykłady ze świata. IATA prognozuje, że w 2040 roku za 55% ruchu w Polsce będą odpowiadać porty regionalne, a 45% CPK.

Lotniska regionalne mają więc inne zadania niż duże węzły przesiadkowe. Poza tym te ostatnie nie zasysają całego ruchu, tylko pomagają go generować.

IATA prognozuje wzrost pasażerów portów regionalnych w całej Polsce. I tak w 2040 roku, czyli 13 lat po zakończeniu budowy Portu Solidarność, IATA prognozuje 13,6 mln pasażerów rocznie na lotnisku w Krakowie, 8,5 mln w Katowicach, czy 9,6 mln w Gdańsku. Dla Radomia prognozowane jest 1,8 mln, a dla Modlina – 4,1 mln.

- Jaskrawym przykładem niedoszacowania jest Modlin, gdzie pokazuje się, że ruch z 3 mln pasażerów w 2019 wzrośnie w 2040 roku do 4,1 mln pasażerów. Tylko my, jako Ryanair, mówimy że jesteśmy w ciągu 5 lat podwoić ruch, czyli mieć 6-7 mln pasażerów. To pokazuje, że te prognozy jeśli chodzi o porty regionalne są złe – mówi Michał Kaczmarzyk, szef grupy Ryanair w Polsce:

Prognoza IATA uwzględnia limity środowiskowe portów warszawskich, dlatego zarówno Lotnisko Chopina, jak i lotnisko Warszawa Modlin mają uwzględnione ograniczenie przepustowości zgodnie z decyzjami środowiskowymi.

Dla Modlina limit to 66 operacji rozkładowych dobowo, co przekłada się na około 4,1-4,2 mln pasażerów rocznie. W obecnych uwarunkowaniach zmiana ograniczeń środowiskowych byłaby trudna.

 

Sprostowania